Slavia Ruda Śląska zagrała na piątkę z mistrzowskim plusem

Do meczu z Rymerm Rybnik piłkarze Slavii przystąpili już jako mistrz rozgrywek ZINA Klasa Okręgowa – II grupa. Zespół z Rudy Śląskiej na trzy kolejki przed końcem sezonu zapewnił sobie bowiem powrót do IV ligi i… nadal prezentuje znakomitą formę. Przekonali się o tym boleśnie rybniczanie, którzy przegrali w jaskini lwa 0:5!


Trener Jarosław Zajdel dobrze zmotywował swój zespół, którego nie wybiły z rytmu, ani kilkunastominutowe spóźnienie gości, ani uroczystości wręczenia przez przedstawiciela Śląskiego Związku Piłki Nożnej Stefana Mleczkę pamiątkowego pucharu za awans, ani nawet pamiątkowe zdjęcie przed pierwszym gwizdkiem Marcina Jakowenki.

Gdy tylko mecz się rozpoczął gospodarze ruszyli do ataku i już w 7 minucie dopięli swego, gdy po zagraniu Moritza Strzempek z bliska wepchnął piłkę do bramki. W następnej minucie bliski podwyższenia był Skorupa, ale uderzaniem z wolnego z 20 metra, ostemplował słupek. Co się jednak odwlecze… Na podsumowanie pierwszego kwadransa ponownie zagranie Moritza otworzyło drogę do bramki Strzempkowi, który za drugi razem strzelał z jeszcze bliższej odległości.

Napastnik Slavii po dwóch „wepchniętych” golach w 30 minucie stanął przed szansą skompletowania hat-tricka, bo po faulu Sitki na Wujcu arbiter wskazał na „wapno”. Po strzale Strzempka futbolówka trafiła jednak w poprzeczkę, a po dobitce Szpotona w słupek. Ta niewykorzystana okazja mogła się zemścić w 33 minucie, bo goście przeprowadzili akcję i finalizujacy ją Marcol znalazł się oko w oko ze Strąkiem. Bramkarz Slavii nogą odbił jednak piłkę, która znalazła się pod nogą Leśnego, ale ten strzelił lekko i w dodatku wprost w leżącego na murawie rudzkiego golkipera, który jeszcze w 38 minucie popisał się efektowną paradą, broniąc strzał Goczoła z dystansu.

Widząc, że rywale próbują atakować, miejscowi natychmiast przypomnieli rywalom, kto na boisku występuje w roli mistrza. Korzeniowski rozgrywając rzut wolny na 30 metrze lekko przesunął piłkę, a Rejmanowski w ostatniej minucie gry przed przerwą huknął obok muru i ustalił wynik pierwszej połowy na 3:0. Równie mocno rudzianie zaczęli drugą połowę, bo ledwo gra została wznowiona Górka zagrał prostopadłym podaniem piłkę do Moritza, który wykorzystał sytuację sam na sam, strzelając z 10 metra obok Łagody. W takich samych pojedynkach bramkarz Rymera w 58 i 77 minucie obronił, ale w 80 minucie akcja „rezerwy” postawiła pieczęć na wygranej. Dośrodkował  Noga, głową odegrał Puschhaus, a Jamrozy celnie uderzył z 8 metra. Próbował jeszcze w 84 minucie główką sfinalizować wrzutkę Nogi, ale tym razem Łagoda był na posterunku.

– Po dosyć pechowym spadku zależało nam na tym, żeby jak najszybciej wrócić na czwartoligowy szczebel – powiedział kapitan Jacek Wujec. – Takiemu miastu jak Ruda Śląska nie wypada nie mieć swojego reprezentanta przynajmniej na tym szczeblu rozgrywkowym. Pierwszą rundę zagraliśmy rewelacyjnie wygrywając wszystkie jesiennej spotkania, a w drugiej, choć przytrafiły się potknięcia, też była dobra i cieszymy się już teraz z awansu.

Zdjęcia z meczu można oglądać TUTAJ, materiał wideo wkrótce.

Slavia Ruda Śląska – Rymer Rybnik 5:0 (3:0)
1:0 – Strzempek, 7 min
2:0 – Strzempek, 15 min
3:0 – Rejmanowski, 45 min
4:0 – Moritz, 46 min
5:0 – Jamrozy, 80 min
Sędziował Marcin Jakowenko (Bielsko-Biała).
SLAVIA: Strąk – D. Stemplewski (46. Mączko), Szpoton (60. Noga), Zmitrowicz, Korzeniowski (71. Puschhaus) – Moritz, Skorupa (60. Barteczko), Met (40. Górka), M. Rejmanowski – Wujec, Strzempek (46. Jamrozy). Trener Jarosław ZAJDEL.
RYMER: Łagoda – Sitko, Adam, Molęda – Sałbut (73. Podolak), G. Piełka, Marcol, Goczoł, Plewka, Ciepły – Leśny. Trener Michał PODOLAK.
Żółte kartki: Szpoton – Molęda.

Źródło: http://www.slzpn.katowice.pl/