Spadek, rekord i niepewność…..

Sezon 2016/2017 skończył się dla rudzkiej piłki fatalnie. Spadek Slavii z IV Ligi spowodował, że po raz pierwszy od trzech dekad, na tym szczeblu rozgrywek zabraknie przedstawiciela z Rudy Śląskiej, nikomu bowiem nie udało się awansować z Klasy Okręgowej. Czasu na lizanie ran nie pozostało wiele. Nikogo nie interesowało, że podopieczni trenera Zajdla grali dobrą piłkę. Spadek to spadek. Na szczęście działaczom udało się zatrzymać trzon zespołu oraz dokonać kilku transferów, między innymi dzięki utrzymaniu przez Urząd Miasta środków finansowych, jakie były przeznaczone na grę w IV Lidze. Prezes Dariusz Dobiech zadeklarował, że zrobi wszystko, aby rudzka piłka wróciła co najmniej na poziom, w którym się utrzymywała przez dziesiątki lat. Tuż przed rozgrywkami otworzyła się szansa, aby Slavia mogła już sezon 2017/2018 rozegrać w IV Lidze, jednak o farsie jaką odegrali działacze Śląskiego Związku Piłki Nożnej pisaliśmy już wielokrotnie. Trudno trzeba było walczyć o upragniony powrót, ale kolejka chętnych drużyn okazała się spora. Na inaugurację rozgrywek II grupy „okręgówki” Slavia musiała dosłownie uporać się z beniaminkiem MKS Zaborze. Skromne wymęczone zwycięstwo nie nastrajało optymizmem, ale pierwsze koty za płoty. Tydzień później w meczu prawdy, Rudzianie rozwiali wszelkie wątpliwości. W wyjazdowym pojedynku rozbili kontrkandydata do awansu Drame Zbrosławice 4:2. Wiadomo było już wtedy, że moc jest w drużynie. Ekipa z Sosinki odprawiała z kwitkiem kolejnych rywali dopisując zwycięstwa na swoim koncie. Niespodziewanie trochę problemów było w 6 kolejce, w której Jacek Wujec w doliczonym czasie gry rozstrzygnął losy spotkania na wodzie z outsiderem LKS Raszczyce.

Takich problemów nie było w pojedynkach z czołówką tabeli. Rudzianie ograli Orzeł Mokre na ich boisku 3:0, Unie Książenice 4:2 u siebie, Naprzód Rydułtowy 2:0, czy Jedność Przyszowice 4:0. Jednak wszyscy czekali na ostatnią kolejkę. Otwarła się bowiem szansa na prawdziwy rekord, czyli komplet zwycięstw w jednej rundzie. Tego jeszcze w historii klubu, a chyba nawet rudzkiej piłki nie było. Slavia grała z Włókniarzem Nędza i okazji nie zmarnowała. Pewne 3:1 i 15 wygrana stała się faktem. Brawo drużyna!!!, Brawo trenerzy!!! Brawo działacze!!! Brawo kibice!!!

O wyczynie piłkarzy Jarosława Zajdla pisały nie tylko lokalne, ale i ogólnopolskie gazety, a także główna strona Ślaskiego Związku Piłki Nożnej

Rudzianie oczywiście przewodzą tabeli mając odpowiednio 11 punktów przewagi nad Dramą Zbrosławice oraz 15 nad Naprzodem Rydułtowy.

Klasa okręgowa Zina 2017/2018, grupa: Katowice II
RAZEM DOM WYJAZD MECZE BEZPOŚREDNIE
Nazwa M. Pkt. Z. R. P. Bramki Z. R. P. Bramki Z. R. P. Bramki M. Pkt. Z. R. P. Bramki
1.  Slavia Ruda Śląska 15 45 15 0 0 51-9 8 0 0 32-6 7 0 0 19-3
2.  Drama Zbrosławice 15 34 11 1 3 63-24 5 0 2 26-13 6 1 1 37-11
3.  Naprzód Rydułtowy 15 30 9 3 3 41-27 4 2 1 18-10 5 1 2 23-17 1 3 1 0 0 2-1
4.  Orzeł Mokre (Mikołów) 15 30 10 0 5 41-21 5 0 3 20-12 5 0 2 21-9 1 0 0 0 1 1-2
5.  Unia Książenice 14 28 8 4 2 42-25 5 2 0 24-11 3 2 2 18-14 1 3 1 0 0 3-2
6.  Jedność 32 Przyszowice 15 28 9 1 5 41-32 6 0 1 28-14 3 1 4 13-18 1 0 0 0 1 2-3
7.  LKS 1908 Nędza 15 27 8 3 4 32-23 3 2 2 13-13 5 1 2 19-10
8.  ROW 1964 II Rybnik 14 21 7 0 7 46-41 6 0 1 31-13 1 0 6 15-28
9.  Przyszłość Ciochowice 14 18 6 0 8 36-38 4 0 4 25-21 2 0 4 11-17
10.  Rymer Rybnik 15 17 5 2 8 20-31 3 1 3 13-15 2 1 5 7-16
11.  Silesia Lubomia 15 15 4 3 8 22-46 2 2 4 13-26 2 1 4 9-20
12.  ŁTS Łabędy (Gliwice) 15 13 4 1 10 25-35 2 0 5 12-15 2 1 5 13-20
13.  Tęcza Wielowieś 14 11 3 2 9 19-36 3 2 2 11-9 0 0 7 8-27 1 1 0 1 0 0-0
14.  Zaborze Zabrze 14 11 3 2 9 14-37 2 1 4 8-17 1 1 5 6-20 1 1 0 1 0 0-0
15.  KS 94 Rachowice 14 6 1 3 10 14-44 1 1 5 7-18 0 2 5 7-26
16.  LKS Raszczyce 15 4 1 1 13 15-53 1 0 7 6-22 0 1 6 9-31

Co dalej? Wydawałoby się, ze droga do IV Ligi stoi otworem. Nic z tych rzeczy….Aby utrzymać zespół trzeba mieć pewne zabezpieczenie finansowe, a tego klub nie ma. Miasto utrzymując „kasę” dla Slavii z rundy wiosennej, dała zielone światło na walkę Rudzian o wygranie rozgrywek w całym sezonie. Teraz okazało się, że cel jest blisko, natomiast nie wiadomo czy pójdzie za tym zastrzyk finansowy z magistratu. Byłby to w pewnym sensie absurd. Bo skoro nie zabrano pieniędzy po spadku i pozwolono Prezesowi Dobiechowi utrzymać poziom sportowy drużyny na kolejny sezon, to pozbawienie klubu odpowiedniej pomocy finansowej na wiosnę, jednoznacznie dało by do myślenia, że Urząd Miasta wyrzucił pieniądze w błoto, skoro w rundzie rewanżowej postawi Slavię zdaną tylko na dobre serce ewentualnych sponsorów, za którymi działacze już się rozglądają krocząc po niepewnym gruncie.

Tak więc w niepewności zawodnicy, trenerzy, działacze oraz kibice czekają na podział środków, z których finansowany będzie rudzki sport. Tort jest tylko jeden, a chętnych na kawałki wielu. Trudne zadanie mają włodarze naszego miasta, ale mamy nadzieję, że aspekt sportowy wygra.