Kolejna przeszkoda pokonana

W sobotni deszczowy poranek rudzka Slavia odprawiła z kwitkiem kolejną przeszkodę na drodze w walce o powrót do IV ligi.

Tym razem ofiarą piłkarzy Jarosława Zajdla była drużyna Silesii Lubomia. Już przed rozpoczęciem meczu wiadomo było, że najwięcej problemów gospodarze mogą mieć z …..boiskiem. Murawa po ostatnich opadach deszczu utrudniała grę miejscowych. Goście bowiem cofnęli się w okolicę 16 metra od własnej bramki i liczyli na to, że uda się im osiągnąć bezbramkowy remis. Pomimo tego już pierwsza akcja Slavii powinna zakończyć się golem. Paweł Jamrozy otrzymał piłkę na 5 metrze, jednak nie trafił do pustej bramki. Taktyka gości okazywała się przez pierwsze dwa kwadranse skuteczna. Nie szło dołem, więc trzeba było spróbować górą. W 27 minucie do dośrodkowania z rzutu wolnego doszedł Marcin Met i z bliska pokonał bramkarza gości. Rudzianie nadal atakowali i….. w 42 minucie nadziali się na kontrę, po której jeden z rywali upadł w polu karnym Strąka i sędzia wskazał na 11 metr. Pewnie wykorzystany rzut karny i było 1:1. Odpowiedź gospodarzy mogła być natychmiastowa, jednak zabrakło szczęścia pod bramką rywala min. Jackowi Wujcowi

Druga połowa to już dominacja miejscowych poparta zdobyczami bramkowymi. W 53 minucie Marcin Rejmanowski  dośrodkował z wolnego, a Met po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Niespełna kwadrans później kolejne dośrodkowanie, tym razem Korzeniowskiego z narożnika boiska i Jacek Wujec, także głową trafia do bramki. Na tym nie koniec popisów strzeleckich Slavii. Dwie bliźniacze akcję miejscowych, po których Maciaszczyk w 73 minucie po podaniu Rejmanowskiego, a w 88 minucie Strzempek pokonują bramkarza Silesii i mecz kończy się wynikiem 5:1.

Jak widać Slavia nie zamierza zwalniać i nadal kompletuje zwycięstwa

Slavia Ruda Śląska – Silesia Lubomia 5:1 (1:1)

bramki Met 27′ i 53′, Wujec 66′, Maciaszczyk 73′ i Strzempek 88′