Slavia na piątkę

Fatalne warunki pogodowe nie przeszkodziły Slavii w siódmym kolejnym zwycięstwie w II grupie „okręgówki”. Padający od kilku dni deszcz spowodował, że większość spotkań w naszym regionie zostało odwołanych. Losy meczu Slavi z Tęczą Wielowieś decydowały się do ostatniej chwili. Sędziowie jednak podjęli decyzję o rozegraniu spotkania.

W pierwszej minucie goście zaatakowali i było groźnie pod bramką Strąka, jednak nie przyniosło to ekspresowej zmiany wyniku. Slavia rozkręcała się powoli, a jak pokazały kolejne minuty bardzo skutecznie. W 10 minucie Met zagrał do Moritza i było 1:0. Był to sygnał dla przyjezdnych, że o punktach mogą tylko pomarzyć. Co prawda w związku z mokrą murawą w grze było wiele przypadku, lecz to gospodarze nadawali ton wydarzeniom. Minęło nie co ponad pół godziny czasu gry i ponownie Kamil Moritz pokonał bramkarza gości. Tym razem podawał kapitan zespołu Jacek Wujec. Tyle wydarzyło się przed przerwą na Sosinki. Po zmianie stron grała i strzelała nadal tylko jedna drużyna. W 60 minucie strzelec dwóch bramek zabawił się w asystenta i Maciaszczyk trafił po raz trzeci. Na tym nie koniec popisów strzeleckich Slavii. Kwadrans przed zakończeniem pojedynku Met wypatrzył wprowadzonego na boisko Strzempka i czwarty gol stał się faktem. Gospodarze jeszcze raz zaatakowali i w 85 minucie z rzutu rożnego dośrodkował Jamrozy, piłkę głową trącił Moritz, a Tomasz Szpoton ustalił wynik spotkania na 5:0. Tak więc podopieczni Jarosława Zajdla pokazali kolejny raz swoją siłę i z dorobkiem 21 punktów pewnie prowadzą w tabeli

Już za tydzień pojedynek na szczycie tabeli Slavia zagra z wiceliderem Orłem Mokre

Slavia Ruda Śląska – Tęcza Wielowieś 5:0 (2:0)

bramki Moritz 10′ i 35′, Maciasczyk 60′, Strzempek 75′ i Szpoton 85′