Rudzkie męki w Raszczycach

Piłkarze Slavii Ruda Śląska w niedziele wybrali się do Raszczyc na spotkanie z przedostatnią drużyną w tabeli „okręgówki”. Ci, którzy przed meczem dopisywali liderowi 3 punkty, mogą odetchnąć z ulgą, ponieważ Rudzianie wymęczyli zwycięstwo, zdobywając zwycięskiego gola w 89 minucie.

Już po przybyciu na obiekt wiadomo było, że łatwo nie będzie. Nierówne, zalane boisko było bez wątpienia atutem gospodarzy, którzy mogli ten pojedynek rozstrzygnąć na swoją korzyść. Bo w jednym przypadku Slavię uratował słupek, a ponadto miejscowi nie wykorzystali rzutu karnego. Co z tego, że goście przeważali, jak fatalne boisko przeszkadzało w dokładnym rozegraniu piłki pod bramką Raszczyc. Zawodnicy Jarosława Zajdla próbowali, jednak dopiero w 89 minucie Met zagrał do Wujca, a ten celnie trafił i przedłużył serię zwycięstw swojej drużyny do 6.

Slavia jeszcze nie raz w rozgrywkach będzie musiała mierzyć się nie tylko z rywalem, ale również nierównym boiskiem, ale pozostali kandydaci do awansu także muszą sprostać temu zadaniu. Tak więc cieszą punkty, bo za kilka tygodni już nikt nie będzie pamiętał w jakich okolicznościach rudzki zespół zagarnął 3 punkty